Miej w膮tpliwo艣膰.


Masz dwadzie艣cia pare lat, mo偶e troch臋 mniej, mo偶e ciut wi臋cej. Mieszkanie wynajmowane albo w艂asne, w pakiecie z kredytem. Masz psa, kota, dziecko. A mo偶e tylko upierdliwego wsp贸艂lokatora, kt贸ry rano podkrada Ci mleko do kawy? Masz prac臋, mo偶e w sporej korporacji, gdzie wszyscy poma艂u ro艣niecie na drugiego Steve'a Jobsa, podlewani codzienn膮 dawk膮 obowi膮zk贸w, nawo偶eni biurokracj膮. Masz mo偶liwo艣ci. Masz przed sob膮 ca艂e 偶ycie. I tylko nie masz jednego. Nie masz w膮tpliwo艣ci.


Jest niedziela, lato, upa艂! Wewn膮trz ko艣cio艂a jest ju偶 troch臋 ch艂odniej. Facet stoj膮cy na ambonie, ubrany w 艣mieszn膮 sukienk臋, odprawia ten sam rytua艂. Po mszy wracasz do domu. Na p贸艂ce le偶y ksi膮偶ka, kt贸ra m贸wi ci co jest dobre. Gdyby艣 mimo to nie zrozumia艂, przypomn膮 ci w telewizji, w gazecie. Seks przed 艣lubem to grzech. Nie rozwa偶asz dlaczego, co z艂ego jest we wsp贸艂偶yciu dwojga odpowiedzialnych ludzi, wiedz膮cych, 偶e efektem mo偶e by膰 dziecko i licz膮cych si臋 z tym. Przeklinanie to te偶 grzech. Nie my艣lisz o tym dlaczego, skoro przekle艅stwa to tylko umowne s艂owa. Gdyby troch臋 nagi膮膰 przesz艂o艣膰 w momencie, kiedy si臋 formowa艂y, dzisiaj mogliby艣my spowiada膰 si臋 z  " o, serwetka!" zamiast z soczystej, polskiej " kurwy".
Wierzysz w t膮 swoj膮 religi臋. A mo偶e jeste艣 ateist膮 i wierzysz, 偶e Boga nie ma? Nie czytasz o tym ksi膮偶ek, nie my艣lisz na ten temat, siedz膮c wieczorem przed domem- tylko ty, papieros w r臋ce i niesko艅czenie wiele gwiazd nad g艂ow膮. Nie przejmujesz si臋. Zazdroszcz臋 ci.


Plotkujesz z kole偶ankami. W d艂oni zimne piwo z sokiem, w r臋ce Marlboro light, na ustach opr贸cz czerwonej szminki- oskar偶enia. Winna ma na imi臋 Anka. Pope艂nione przest臋pstwo? Sz贸sty facet w tym miesi膮cu. Wyrok? Lincz publiczny. Ch艂osta s艂owna- " suka", "szmata", "kurwa". Kar臋 nale偶y powt贸rzy膰 codziennie. U艣wiadomi膰 ka偶dego jaka z niej dziwka. Nie my艣lisz o tym, 偶e A ma prawo do 偶ycia w艂asnym 偶yciem, 偶e jej faceci to jej sprawa, 偶e trafia na beznadziejnych go艣ci a w przeciwie艅stwie do ciebie, potrafi zostawi膰 ich zanim zrobi膮 jej krzywd臋.  Nie my艣lisz o tym, 偶e Anka dopiero co wypl膮ta艂a si臋 z patologicznego zwi膮zku, 偶e potrzebuje odetchn膮膰, pobawi膰 si臋. Nie my艣lisz o niczym. Jeste艣 przekonana, 偶e post臋pujesz s艂usznie. Nie masz w膮tpliwo艣ci. Zazdroszcz臋 ci.

Id臋 przez miasto, kilka miesi臋cy temu. Podchodzisz do mnie, prosisz o podpis, kt贸ry ma pom贸c Ruchowi Narodowemu w kandydowaniu do Europarlamentu. Opowiadasz mi wszystko w co wierzysz. W twoich oczach p艂onie zapa艂, chocia偶 usta ci膮gle si臋 j膮kaj膮. Nic dziwnego, jeste艣 m艂ody, jeszcze kr臋puje ci臋 rozmowa z obc膮 dziewczyn膮. I kiedy tak m贸wisz mi o swoich idea艂ach, dzielisz m贸j 艣wiat na czarne i bia艂e a w twoich oczach b艂yszczy fanatyzm, ja ju偶 wiem, 偶e zrobisz wiele dla swoich pogl膮d贸w. P贸jdziesz dla nich na marsz, wyniesiesz jednego cz艂owieka na piedesta艂 a innego zr贸wnasz z b艂otem. Dla swoich pogl膮d贸w b臋dziesz aktywnie bra艂 udzia艂 w r贸偶nych akcjach, b臋dziesz przekonywa膰 innych, 偶e masz racj臋. Tylko jednego nie b臋dziesz robi艂. Nie b臋dziesz mia艂 w膮tpliwo艣ci. Zazdroszcz臋 ci.

Pijesz porann膮 kaw臋, przegl膮dasz internetow膮 dyskusj臋, postanawiasz wzi膮膰 w niej udzia艂. Piszesz swoje dwa zdania. Kto艣 odpisuje. Piszesz znowu. Wiesz, 偶e masz racj臋. Nigdy nie przysz艂o ci do g艂owy, 偶e gdyby艣 chwil臋 pomy艣la艂, m贸g艂by艣 bez problemu obali膰 w艂asn膮 teori臋 a na jej gruzach zbudowa膰 now膮. I j膮 te偶 obali膰. My艣l臋 o tym cz臋sto, w swojej g艂owie obalam jedn膮 tez臋 za drug膮, patrz臋 jak 艣cigaj膮 si臋 niczym odbicia w dw贸ch, ustawionych naprzeciwko siebie lustrach. My艣l臋, 偶e skoro mog臋 przekona膰 sam膮 siebie do wszystkiego i do wszystkiego sam膮 siebie zniech臋ci膰, to nigdy nie dojd臋 do prawdy.
Za du偶o my艣l臋. Ka偶dy mi to m贸wi ale jeszcze nie uda艂o mi si臋 znale藕膰 tego magicznego przycisku " off" z ty艂u g艂owy. Wi臋c my艣l臋 dalej. K艂贸c臋 si臋 sama ze sob膮, czekaj膮c a偶 wywioz膮 mnie st膮d w gustownym bia艂ym kaftanie, do miejsca gdzie klamki w drzwiach s膮 ju偶 luksusem.
Ty tak nie masz. Nie masz w膮tpliwo艣ci. Zazdroszcz臋 ci.

Jak wygra膰 k艂贸tni臋 w internetach?


  Ka偶demu z nas chocia偶 raz podczas internetowej sprzeczki, widz膮c bogat膮 argumentacj臋 oponenta ( bogat膮 g艂贸wnie w g艂upot臋) zdarzy艂o si臋 mie膰 ochot臋 strzeli膰 sobie soczystego facepalma. Klawiatur膮 w twarz. Jednak z racji, 偶e makija偶 by艂 za drogi, postanowi艂am stworzy膰 dla was prost膮 taktyk臋 jak wygra膰 sp贸r w internetach. Stworzy膰 to chyba za du偶e s艂owo, przecie偶 miliony os贸b pos艂uguj膮 si臋 ni膮 na codzie艅, odchodz膮c potem od komputer贸w prze艣wiadczone, 偶e promieniuj膮 m膮dro艣ci膮 bardziej ni偶 przeci臋tny by艂y mieszkaniec Czarnobyla.

Krok 1: Nie czytaj ze zrozumieniem.


Czytanie ze zrozumieniem jest dla s艂abych! Zw艂aszcza przeczytanie czyje艣 wypowiedzi dwa razy i przeanalizowanie co dok艂adnie autor mia艂 na my艣li i czy jest to warte spinania si臋 bardziej ni偶 Eldoka po us艂yszeniu s艂owa " freestyle".*

Krok 2: " Hejtujesz"!


Ka偶dy kto lubi co innego ni偶 ty- jest hejterem. Ka偶dy kto ma inne zdanie- jest hejterem. Ka偶dy kto po latach zbudowa艂 sobie inny 艣wiatopogl膮d- jest hejterem.
Napisa艂e艣 o czym艣 negatywn膮 opini臋? Jeste艣 hejterem! Powiedzia艂e艣, 偶e nie jara ci臋 Dawid Kwiatkowski? Jeste艣 hejterem! Nie przepadasz za schabowym z ziemniaczkami? Ty draniu, jak mo偶na tak hejtowa膰 ziemniaczki? Co one ci zrobi艂y?!
Kim jeste艣? Jeste艣 hejterem.

Krok 3: " Zazdro艣cisz!"


Oczywi艣cie jak ju偶 jeste艣 hejterem to nie mo偶esz nim by膰 tak sobie. Na pewno u podstaw twojej nienawi艣ci do schabowego z ziemniaczkami, le偶y jaka艣 uraza, najlepiej z dzieci艅stwa. Podczas internetowej k艂贸tni tw贸j przeciwnik b臋dzie tak mi艂y, 偶e przeanalizuje dok艂adnie twoj膮 psychik臋 i poda ci genez臋 twojego hejterstwa- ty zwyczajnie zazdro艣cisz! 
Krytykujesz Biebera? Zazdro艣cisz mu s艂awy! Nawet je偶eli jeste艣 dosy膰 nie艣mia艂ym go艣ciem, przera偶a ci臋 wizja wyst臋pu przed wi臋ksz膮 publiczno艣ci膮 a w podstaw贸wce mama co roku musia艂a wypisywa膰 ci usprawiedliwienie dlaczego nie wyst膮pisz na szkolnych jase艂kach.
Krytykujesz now膮 stylizacj臋 blogerki? Zazdro艣cisz jej ubra艅! Krytykujesz " Magiel towarzyski"? Zazdro艣cisz im w艂asnego programu w telewizji. Wygodnych foteli. Klimatyzacji w studiu. 艁oewa.

Krok 4: Pojed藕my na wycieczk臋.


Przeci臋tny internauta podczas wymiany zda艅 bardzo lubi pozwoli膰 sobie na wycieczki osobiste. W ko艅cu mamy wakacje, najlepszy czas na podr贸偶e! Nagle temat o kt贸rym dyskutujecie nie jest istotny, wsiadamy do wehiku艂u czasu i skaczemy sobie kilka lat wstecz, 偶eby wyci膮gn膮膰 najciekawsze smaczki z 偶ycia drugiej osoby. Nie tym razem, bejbe. Jest臋 bloger臋. I tak o tym kiedy艣 napisz臋.

Krok 5: Pomoc


Na szcz臋艣cie osoba, kt贸ra jeszcze dwie minuty wcze艣niej miesza艂a nas z b艂otem, teraz wyci膮ga do nas rado艣nie r臋k臋- niczym politycy w przeddzie艅 wybor贸w- i postanawia nam pom贸c. Mo偶emy by膰 pewni, 偶e us艂yszymy zaraz rad臋, dzi臋ki kt贸rej nasze 偶ycie od razu zmieni si臋 na lepsze, ptaszki b臋d膮 膰wierka艂y jakby g艂o艣niej a robotnicy za oknem b臋d膮 jakby ciszej napierdalali m艂otem pneumatycznym.
Rada ta koniecznie odnosi si臋 do przysz艂o艣ci, zaczynaj膮c si臋 od " Zajmij si臋 lepiej...".
 I tak us艂yszymy 偶yczliw膮 pro艣b臋 o po艣wi臋cenie wi臋cej czasu samemu sobie ( " We藕 si臋 kurwa sob膮 zajmij!"), dostaniemy nowy pakiet pomys艂贸w na bloga ( " O sobie se kurwa pisz!")  oraz szczeg贸艂ow膮 analiz臋 naszych predyspozycji zawodowych (" Ju偶 by艣 kurwa lepiej rowy kopa艂 ni偶 pisa艂 te pierdo艂y na blogu!"). Ci 偶yczliwi internauci!



Nie wiem kiedy spo艂ecze艅stwo doro艣nie nam na tyle, 偶eby zrozumie膰, 偶e:
1. Czytanie ze zrozumieniem nie zabija.
2. Jak krytykuj臋 to mi si臋 nie podoba. A jak mi si臋 nie podoba to znaczy, 偶e NIE zazdroszcz臋. Je偶eli krytykuj臋 aborcj臋 to nie marz臋 w g艂臋bi duszy o szybkiej " skrobance". Serio.
3.Wywlekanie moich spraw osobistych naprawd臋 nie sprawi, 偶e si臋 za艂amie. True story. B臋d膮c tak膮 dziwn膮 istot膮 jak bloger, prawdopodobnie si膮d臋, opisz臋 je sama i zgarn臋 swoje lajki. 呕ycie.

No to zapraszam jutro na notk臋, w kt贸rej zhejtuj臋 sam膮 siebie. Bo przecie偶 sobie zazdroszcz臋. To musi by膰 zajebi艣cie fajnie by膰 tak膮 Szi.**



_____________________________________________________________________
* Lubimy Eldo. 呕eby nie by艂o, 偶e nie. Problem polega na tym, 偶e dystans do siebie te偶 lubimy.
** Takie 艂adne zako艅czenie mia艂o by膰 a tu zawia艂o schizofreni膮 :D

Kr贸tka historia o Peda艂ach.


 Byli ze sob膮 oko艂o roku. Ona- panienka z domu, gdzie hajs to nie problem, przy dramatach niekt贸rych o jej nawet nie wspomn臋*. Lubi艂a kupowa膰 nowe ciuchy, jara艂a si臋 wysokimi szpilkami, chocia偶 id臋 o zak艂ad, 偶e nigdy nie zainteresowa艂a si臋 mod膮 i nie umia艂aby wymieni膰 nawet dziesi臋ciu projektant贸w. Nie, nie by艂a szafiark膮*. Mia艂a faceta. Sama wybiera艂a mu ubrania, wiecie, spodnie-rurki, obcis艂e koszule i muszka- bez 偶adnego podtekstu w kierunku Korwin- Mikkego.
 Dzisiaj randkuje z jakim艣 typem z blok贸w. Taki stereotypowy ch艂op- na ty艂ku dresy, na nogach shoxy, w ustach skr臋t a we krwi alkohol. Dzisiaj ona 艣mieje si臋 ze swojego by艂ego, szydzi, 偶e wygl膮da " jak peda艂" w ubraniach, kt贸re nie tak dawno sama mu dobiera艂a.
 Puenta? Chyba brak. Tyle tylko, 偶e jako艣 ostatnio, my艣l膮c o niej, czuj臋 tylko niesmak. Ciekawe czy jej by艂y ma tak samo.


* Siemasz, Zio艂o.
* W og贸le to czy tylko dla mnie " szafiarka" brzmi jak jaka艣 wstydliwa choroba weneryczna? Ju偶 to widz臋: spotkanie dwojga kumpli przy piwku i dialog:
- Stary, z艂apa艂em ostatnio szafiark臋
- Kuuuuurwa. Wsp贸艂czuj臋.

Chc臋 go!


To nie by艂o zauroczenie od pierwszego spojrzenia. Takich jak on spotyka艂am ju偶 par臋 razy ale tym razem sytuacja wygl膮da艂a ca艂kiem inaczej. To by艂o jak grom z jasnego nieba. By艂am w szoku jak Brazylia po spotkaniu z Niemcami, jak twoja pralka po u偶yciu nowego Calgonu, jak nimfomanka, kt贸ra zorientowa艂a si臋, 偶e ilo艣膰 m臋偶czyzn na 艣wiecie jest ograniczona.
 Pierwszy raz zapragn臋艂am go tak bardzo. Nie wiem jak to mo偶liwe ale z dnia na dzie艅 wpad艂am po uszy. To musi by膰 mi艂o艣膰. Imponuje mi jego wygl膮d, kr臋c膮 wra偶enia jakich potrafi dostarczy膰. Wiem, 偶e z takimi jak On trzeba umie膰 si臋 obchodzi膰, 偶e na nauk臋 tego b臋d臋 musia艂a po艣wi臋ci膰 sporo czasu.
 Kiedy艣 tacy jak on nawet mnie nie interesowali. Teraz ogl膮dam si臋 za nimi na ulicy i chocia偶 wiem, 偶e minie jeszcze sporo czasu zanim nawi膮偶emy bli偶sz膮 znajomo艣膰, to ju偶 wiem, 偶e kiedy艣 jeden z nich b臋dzie tylko m贸j.

Cholera, kupi臋 sobie kiedy艣 motocykl.

Ci ludzie w twoim 偶yciu- wiesz, 偶e to ty ich wybra艂e艣?



Te, porozmawiajmy o tych wszystkich ludziach zb臋dnych w twoim 偶yciu.
 Porozmawiajmy o tym mi艂ym facecie z kt贸rym spotykasz si臋 od jakiego艣 czasu, w sumie niespecjalnie iskrzy mi臋dzy wami ale to dobry ch艂opak. Chocia偶 nie macie w艂a艣ciwie 偶adnych wsp贸lnych temat贸w do rozm贸w a ka偶da randka jest r贸wnie wci膮gaj膮ca co ogl膮danie Ko艂a Fortuny, to ju偶 przyzwyczai艂a艣 si臋 do wiecznego milczenia. Nie jest taki z艂y, nie pije za du偶o, nie spotyka si臋 z innymi, przecie偶 mog艂o by膰 gorzej.
 Porozmawiajmy o tym z kt贸rym randkowa艂a艣 wcze艣niej, kompletnie ci臋 nie kr臋ci艂, w艂a艣ciwie to ca艂kiem ci臋 odrzuca艂. Delikatnie m贸wi膮c to facetem z reklamy Axe to on nie by艂. Po prostu brakowa艂o chemii ale przecie偶 wygl膮d to nie wszystko, mog艂a艣 da膰 mu szans臋. Przecie偶 mog艂o by膰 gorzej.
 Porozmawiajmy o tej twojej przyjaci贸艂ce, kt贸ra nigdy nie umie ci臋 wys艂ucha膰, w艂a艣ciwie to masz wra偶enie, 偶e wszystkie jej my艣li orbituj膮 tylko wok贸艂 jej samej ale przecie偶 to przyjaci贸艂ka, z偶y艂y艣cie si臋 a 偶e ma gdzie艣 twoje problemy to no ten... mog艂o by膰 gorzej.

Widzisz, ca艂y problem polega na tym, 偶e to ty ich wybra艂a艣. Co wi臋cej, ka偶dego dnia wybierasz ludzi, kt贸rzy ci臋 otaczaj膮.

 Pijesz porann膮 kawk臋, odpalasz Fejsa i zostajesz zasypana gradem pretensji od faceta o to, 偶e zako艅czy艂a艣 poprzedni膮 rozmow臋 bez po偶egnania. Pewnie, 偶e mo偶esz si臋 t艂umaczy膰. Tak samo mo偶esz popluska膰 si臋 rado艣nie w szambie a nie wyk膮pa膰 pod prysznicem, co kto lubi. Naprawd臋 chcesz przejmowa膰 si臋 tymi wyrzutami? Naprawd臋 chcesz w swoim 偶yciu kogo艣 kto potrafi zepsu膰 ci humor z powodu takiej g艂upoty? Chcesz, t艂umaczysz si臋. Tw贸j wyb贸r.
 Jesz obiad, dzwoni telefon. Kole偶anka pyta si臋 czy do niej wpadniesz. Wiesz kt贸ra, ta, co tak strasznie przynudza. W艂a艣ciwie to por贸wnuj膮c spotkanie z ni膮 i zbieranie znaczk贸w, okazuje si臋 nagle, 偶e filatelistyka to szalenie pasjonuj膮ce zaj臋cie. Mo偶esz do niej pojecha膰. Jedziesz. Tw贸j wyb贸r.
  Wieczorem siedzicie razem z kole偶ank膮, ch艂opaka z kt贸rym si臋 spotykasz jako艣 ug艂aska艂a艣, ju偶 si臋 nie gniewa, chocia偶 przecie偶 nie mia艂 o co. Ogl膮dacie razem film w kt贸rym jaka艣 parka 艣miga razem na motorze po mie艣cie, w 艣rodku nocy. Prze艂膮czacie kana艂 w telewizorze. Na nast臋pnym programie inna grupka ludzi planuje podr贸偶 偶ycia, autostopem. Kole偶anka mocno przynudza i tylko w p贸艂艣nie spowodowanym jej gadaniem, s艂yszysz zza okna 艣miech i 偶yw膮 rozmow臋 przechodz膮cych nieopodal zakochanych. To mog艂a艣 by膰 ty. Mog艂a艣 w tym momencie, roze艣miana je藕dzi膰 noc膮 po mie艣cie jak dziewczyna z telewizji albo kre艣li膰 na mapie tras臋 wymarzonej podr贸偶y albo spotyka膰 si臋 z kim艣 z kim mo偶esz dyskutowa膰 do rana, z przerwami na szybkie 艣ci膮ganie z siebie ubra艅. Ale to nie jeste艣 ty. Wybra艂a艣.

Ka偶dego dnia wybierasz z kim sp臋dzisz ten dzie艅. A na te dni jest limit, nie 偶yjesz wiecznie. Mi zaj臋艂o dziewi臋tna艣cie lat, 偶eby to do mnie dotar艂o. I nie zmarnowa艂am chocia偶 tego wieczoru. A ty?


______________________________

Po przeczytaniu postu zapoznaj si臋 z przyciskiem " lajk", widniej膮cym poni偶ej lub skontaktuj si臋 ze stron膮 g艂贸wn膮 bloga w celu znalezienia r贸wnie zajebistych tekst贸w.





Syndrom Golluma


Generalnie niekt贸re kobiety s膮 jak Gollum. Dostan膮 pier艣cionek i ju偶 im odbija.

呕eby zdiagnozowa膰 u kobiety Syndrom Golluma wystarczy wej艣膰 na jej fejsbukow膮 tablic臋 i przejrze膰 kilka ostatnich post贸w. Okazuje si臋, 偶e facet po 艣lubie nie ma ju偶 imienia. Po co mu. Teraz jest M臋偶em. No wi臋c czytamy, 偶e " Ogl膮damy filmik z moim m臋偶em", " Hehe jak m贸j m膮偶 zobaczy tw贸j komentarz to b臋dzie z艂y", " M贸j m膮偶 uwielbia t膮 sukienk臋", " M贸j m膮偶 lubi papier toaletowy z identycznym wzorkiem #porozumienie_dusz". M膮偶 ju偶 nie ma imienia. Jeszcze par臋 dni temu by艂 Krzy艣kiem, Szymonem, Patrykiem... teraz nie. Teraz jest M臋偶em, nawet kiedy Posiadaczka M臋偶a rozmawia o nim z jego kumplem/bratem/ojcem, kt贸ry doskonale wie o ich 艣lubie.

Wiadomo, 偶e mi艂o艣膰 dodaje skrzyde艂 #Always ale chyba zabiera rozum. Teraz kiedy Posiadaczka M臋偶a co艣 skomentuje to r贸wnie偶 w kontek艣cie swojego partnera od matrymonialnego cyrografu.
W sieci pojawia si臋 og艂oszenie faceta, poszukuj膮cego drugiej po艂贸wki? " JA MAM M臉呕A ale powodzenia!". Tak jakby zamieszczaj膮cy te og艂oszenie zrobi艂 to po to, 偶eby dowiedzie膰 si臋 o twoim statusie matrymonialnym.
Kto艣 szuka nagich modelek do teledysku? " Moje cia艂o ogl膮da TYLKO M脫J M膭呕". Tak jakby zamieszczaj膮cy te og艂oszenie zrobi艂 to po to, 偶eby dowiedzie膰 si臋 o twoim statusie matrymonialnym
Pojawia si臋 nagranie z Mundialu? " Ogl膮dali艣my ten mecz Z MOIM M臉呕EM". Tak jakby zamieszczaj膮cy ten filmik zrobi艂 to po to, 偶eby dowiedzie膰 si臋 o twoim statusie matrymonialnym.

W艂a艣ciwie nie przeszkadza mi to jako艣 specjalnie, na takiej samej zasadzie jak nie przeszkadza mi setne zaproszenie do nieinteresuj膮cego mnie fejsbukowego wydarzenia. Ignoruj臋.
Posiadaczki M臋偶贸w te偶 ignoruj臋, czekaj膮c z rosn膮c膮 ciekawo艣ci膮 na moment kiedy to ja dostan臋 sw贸j pier艣cionek. P贸ki co mam wra偶enie, 偶e je偶eli tak ma to wygl膮da膰 to nie dziwie si臋, 偶e bohaterom " W艂adcy Pier艣cieni" chcia艂o si臋 bawi膰 w piesze wycieczki do Mordoru, 偶eby zniszczy膰 pier艣cie艅. To ju偶 niezliczone bandy ork贸w po drodze s膮 lepsze ni偶 wszechobecna postawa: " Mam obr膮czk臋 ( MAM M臉呕A!), dziwko!".



Antyporadnik: Jak aplikowa膰 na studia?



 Obowi膮zkowe 30% z matmy ustrzelone, czas wybra膰 studia i z艂o偶y膰 podanie albo wybra膰 normalne 偶ycie, spakowa膰 walizk臋 i kupi膰 bilet do Drugiej Polski ( biura turystyczne zwykle mylnie nazywaj膮 j膮 Angli膮 ale nie zwracajcie na to uwagi). My wybieramy pierwsz膮 opcj臋, b臋dziemy szli na studia. Co teraz?

Krok pierwszy: wybieramy uczelni臋.


Nie, serio to najpierw robimy kaw臋. Du偶o kawy. Wi臋cej kawy. Optymalna jej ilo艣膰 jest wtedy kiedy 艣migamy ciut szybciej ni偶 kr贸liczki Duracella. Odpalamy komputer i szukamy ofert uczelni. Obiecujemy sobie, 偶e wybierzemy rozs膮dnie, analizuj膮c wszystkie za i przeciw, staranniej ni偶 rz膮d dobiera艂 s艂owa, t艂umacz膮c wyborcom dlaczego afera ta艣mowa to nie ich wina, tylko tych co nagrywali.
Przegl膮damy oferty wszystkich uczelni, cyferki 艣migaj膮 w naszej g艂owie, orientujemy si臋, 偶e nie umiemy podj膮膰 wyboru. Przypadkowo trafiamy na zdj臋cie kota, kt贸ry rezyduje w jednej z wroc艂awskich uczelni.
Stwierdzamy, 偶e aplikujemy w艂a艣nie tam. Kupili nas kotem. Tak dzia艂aj膮 internety.

Krok drugi: przygotowujemy prac臋 rekrutacyjn膮.


Chcia艂o si臋 i艣膰 na grafik臋 to si臋 ma. Dowiadujemy si臋, 偶e istnieje konkurs w kt贸rym mo偶na wygra膰 darmowy rok na uczelni. Jeste艣my Tacy Kreatywni a termin konkursu jest Taki Daleki, 偶e na pewno zd膮偶ymy zrobi膰 prac臋, kt贸ra powala na kolana bardziej ni偶 ka偶dy fragment Gry o Tron w kt贸rym pojawia si臋 Khaleesi.
O zako艅czeniu konkursu dowiadujemy si臋 dwa dni przed terminem. Przy okazji orientujemy si臋, 偶e pozosta艂 nam ju偶 tylko tydzie艅, 偶eby p艂aci膰 mniej za rekrutacj臋. Pracy rekrutacyjnej oczywi艣cie te偶 nie mamy zrobionej.
Nie 艂ud藕cie si臋, 偶e to jest przypadek. Tak naprawd臋 ta sytuacja ma nas idealnie przygotowa膰 do pracy grafika. Jeszcze nie przepracowali艣my ani jednego dnia w zawodzie a ju偶 poznali艣my Magi臋 Dedlajnu.
W ramach oswajania si臋 z programem Coral Draw rysujemy sobie troszk臋...


Picasso by艂by dumny.

Krok trzeci: Przygotowujemy odpowiednie dokumenty.


I tutaj zaczyna si臋 szale艅stwo wi臋ksze ni偶 podczas pierwszej wizyty blogerki w Primarku. Moja szko艂a prowadzi Wirtualn膮 Uczelni臋, do kt贸rej hojnie dostaj臋 login i has艂o. Login gubi臋 minut臋 p贸藕niej. Niekt贸rzy m贸wi膮, 偶e je偶eli chcecie co艣 naprawd臋 skutecznie schowa膰, zr贸bcie to na drugiej stronie wyszukiwania w Google. Tam nikt nie zagl膮da. R贸wnie dobrze mo偶ecie da膰 to mi. Gwarantuj臋, 偶e umiem skutecznie schowa膰 sama przed sob膮 wszystko, co mog艂oby mi si臋 kiedy艣 przyda膰.
呕eby aplikowa膰 na uczelni臋 potrzeba jednego egzemplarza ankiety osobowej, dw贸ch egzemplarzy umowy, czterech za艂膮cznik贸w do niej, trzech zdj臋膰 legitymacyjnych, jednego egzemplarza pracy rekrutacyjnej, zgranego na p艂yt臋 i sporej ilo艣ci kofeiny we krwi, 偶eby to wszystko ogarn膮膰.
呕eby lepiej si臋 zorganizowa膰, zapisujemy sobie ca艂o艣膰 w punktach, na karteczce. Z karteczk膮 post臋pujemy analogicznie jak z loginem...

Krok czwarty: Zaniesienie dokument贸w na poczt臋.


A tak偶e- skserowanie dowodu, zakup p艂ytki cd, przegranie odpowiednich rzeczy na p艂ytk臋 cd, pomodlenie si臋 do Dowolnego Boga, Kt贸ry Akurat S艂ucha o cierpliwo艣膰 itd.
Idziemy do ksera. W kserze orientujemy si臋, 偶e nie mamy ze sob膮 orygina艂u 艣wiadectwa maturalnego. Wracamy si臋 po 艣wiadectwo maturalne. Idziemy na poczt臋. Na poczcie orientujemy si臋, 偶e nie skserowali艣my po艂owy dokument贸w. Wracamy si臋 do ksera...
Gdybym posiada艂a Endomondo moje trasy wygl膮da艂yby prawdopodobnie tak:



Niestety nie ma na co liczy膰, z moim telefonem z ironiczn膮 ikonk膮 Game w menu. Game, bo gra jest tylko jedna. To i tak o jeden wi臋cej ni偶 liczba pikseli w aparacie. Wspomina艂am ju偶, 偶e nie ma aparatu?

Wracaj膮c do biegania po mie艣cie, przebija ono ka偶dy zestaw 膰wicze艅 z Chodakowsk膮. Serio. Powinna odkupi膰 ode mnie prawa autorskie i wypu艣ci膰 cykl morderczych trening贸w o chwytliwej nazwie " Turbo Killer w Plenerze: Za艂atwianie Spraw Na mie艣cie, W Stylu Szi".


Krok pi膮ty: Odpoczynek.


Wracamy do domu, po drodze przypominaj膮c sobie o wszystkim czego zapomnieli艣my do艂膮czy膰 do podania. Robimy kaw臋 i siadamy, 偶eby odpocz膮膰. Tydzie艅 p贸藕niej sprawdzamy wyniki rekrutacji na Wirtualnej Uczelni... No nie. Nie sprawdzamy. Login.
Mo偶e poinformuj膮 nas telepatycznie.



Podoba艂o si臋? Udost臋pnianie nie boli! :)

Co on mia艂 na my艣li?


Nic tak nie dzia艂a na w艂asne k艂opoty jak potaplanie si臋 chwil臋 w cudzych. U mnie to ju偶 dawno przekroczy艂o granice taplania, wr臋cz tarzam si臋 w czyich艣 problemach jak 艣winka w bajorku, zapominaj膮c o tym, 偶e po wyj艣ciu z b艂otka, czeka na mnie m贸j w艂asny chlew. A gdzie mo偶na znale藕膰 najwi臋cej cudzych problem贸w, pozwalaj膮cych od razu zapomnie膰 o swoich? Ano na Wiza偶u.

Dla niewtajemniczonych- Wiza偶 to babski portal, gdzie mo偶na na przyk艂ad dowiedzie膰 si臋 o tym czy dany kosmetyk b臋dzie dla ciebie dobry i warto go kupi膰. O, na przyk艂ad tak:
- Mam niskoporowate w艂osy, sk艂onne do obci膮偶ania ale przesuszone ko艅c贸wki. Mog臋 kupi膰 ten szampon?
- Chuj wie, ka偶de w艂osy reaguj膮 inaczej
- Dzi臋kuje za pomoc moje drogie Wiza偶anki*, lec臋 do Rossmana xoxo

Dobra, wulgarny i nie艣mieszny 偶arcik prowadz膮cej na dzisiaj mamy ju偶 z g艂owy, to teraz na powa偶nie. Wiza偶 sama chwal臋 i polecam ale nie o tym dzisiaj b臋dzie. Ot贸偶 na tym portalu istnieje forum a na nim dzia艂 Intymnie, kt贸ry stanowi istny skarb dla kogo艣 kto by艂by zainteresowany pisaniem pracy magisterskiej na temat " Kobieta w relacjach damsko- m臋skich: cienka granica pomi臋dzy naiwno艣ci膮 a klinicznym przypadkiem g艂upoty". W sumie wszystkie babskie fora tak dzia艂aj膮.

Dziewczyny na forum radz膮 si臋 siebie nawzajem co zrobi膰 z facetem, kt贸ry zerwa艂 nagle kontakt, z takim z kt贸rym mia艂o si臋 przygodny seks ale nagle si臋 ulotni艂, z takim, kt贸ry m贸wi, 偶e nie chce zwi膮zku i z takim, kt贸ry m贸wi, 偶e chce zwi膮zku a wolne chwile sp臋dza trenuj膮c rzut banknotem do stanika striptizerki.

Ot贸偶, uwaga, dzisiaj odkryjemy tajemnice m臋偶czyzn, dotrzemy do tego co naprawd臋 skrywaj膮 w swoich umys艂ach, co naprawd臋 oznaczaj膮 ich tajemnicze zachowania...

Przyk艂ad nr. 1

M贸wi, 偶e ci臋 nie chce. To znaczy, 偶e ci臋 nie chce.

Przyk艂ad nr. 2.

M贸wi, 偶e nie dojrza艂 jeszcze do zwi膮zku. To znaczy, 偶e nie dojrza艂.  Albo ci臋 nie chce.

Przyk艂ad nr. 3.

M贸wi艂, 偶e zadzwoni i od tygodnia nie daje znaku 偶ycia, w sumie nie chcesz by膰 natr臋tna, zadzwoni艂a艣 do niego dzisiaj tylko pi臋tna艣cie razy...  To znaczy, 偶eby艣 od艂o偶y艂a wreszcie ten telefon. On ci臋 nie chce. I prawdopodobnie w艂a艣nie jest w trakcie przeprowadzki na inny kontynent po tym jak zobaczy艂 spis po艂膮cze艅 nieodebranych. 


Dobra, robi si臋 lekko nudno, co? To mo偶e skr贸towo: je艣li facetowi zale偶y to b臋dziesz to widzia艂a. Wiesz, telefony, propozycje spotka艅, opuszczona klapa w toalecie**, kiedy pierwszy raz u niego nocujesz... Je偶eli 偶eby rozszyfrowa膰 czy jemu zale偶y, musisz radzi膰 si臋 stada obcych dziewczyn na forum o kosmetykach to hmmm... mam dla ciebie z艂膮 wiadomo艣膰.


_______________________________

* Brzmi jak sekta, co?
** Przypominam o poj臋ciu takim jak " Ironia". Nie, tego si臋 nie hoduje w ogr贸dku

To skomplikowane.



 Mieszkamy ze sob膮 ju偶 dwa lata. To ca艂kiem sporo czasu, zw艂aszcza w tym wieku... rozumiesz Marysia, On jest sporo m艂odszy ode mnie. Wiem, 偶e przede mn膮 pomieszkiwa艂 u mojej kole偶anki. W艂a艣ciwie to ci臋偶ko to nazwa膰 " pomieszkiwaniem", prawie wcale nie wychodzili z 艂贸偶ka. M贸wi艂a, 偶e uwielbia, kiedy wieczorami mruczy jej do ucha te wszystkie s艂odkie bzdury.Potem mnie z Nim pozna艂a. Niski brunet, zawsze w czarnym garniturze i pod krawatem. Taki troch臋 typ Barneya z " Jak pozna艂em wasz膮 matk臋". Spojrza艂 na mnie tymi wielkimi, br膮zowymi oczami i od razu wiedzia艂am, 偶e pragn臋 偶eby by艂 ju偶 tylko m贸j. Rok p贸藕niej u mnie zamieszka艂...

 Nie, Marysiu, na pocz膮tku nie my艣la艂am, 偶e jest w stanie mnie skrzywdzi膰. Przecie偶 Trojanie te偶 cieszyli si臋 z nowego konika przed bram膮. Na pocz膮tku by艂a sielanka. Codziennie gotowa艂am Mu obiadki albo biega艂am do sklepu po Jego ulubione dania. W艂a艣ciwie to do teraz go utrzymuj臋, On chyba nie jest typem, kt贸ry sam na siebie zarabia. Rozumiesz, On jest stworzony do wy偶szych cel贸w, potrafi wylegiwa膰 si臋 ca艂ymi dniami w 艂贸偶ku, pewnie rozmy艣la wtedy na jakie艣 filozoficzne tematy, wiesz- czy istnieje 偶ycie na Ksi臋偶ycu, czy piwo z ty艂u lod贸wki w supermarkecie naprawd臋 jest ch艂odniejsze, czy kiedy艣 na meczu Polski za艣piewamy co艣 innego ni偶 " Nic si臋 nie sta艂oooo"... Wracaj膮c do Niego... Wieczorami zawsze zasypiali艣my razem, wtuleni. Uwielbia艂 le偶e膰 przytulony do moich piersi, kiedy ja leniwie g艂aska艂am go po g艂owie. By艂o nam tak dobrze.

 Teraz wiem, 偶e karma wraca i to nie tylko wtedy, kiedy tw贸j pies zwymiotuje ci na dywan ca艂ym opakowaniem nowego Royal Canin. Nigdy nie powinnam zabiera膰 Go Magdzie. Ostatnio On coraz cz臋艣ciej szwenda si臋 poza domem. Widz臋, 偶e chodzi do s膮siadki. Czasami ona wo艂a Go g艂o艣no a ja udaj臋, 偶e nie s艂ysz臋, z w艣ciek艂o艣ci zagryzaj膮c wargi. Oczami wyobra藕ni ju偶 wyobra偶am sobie jak zasypia wtulony w jej spory biust, jak to ona delikatnie g艂aszcze Go po g艂owie, jak szepcze Mu do ucha i podaje 艣niadania.

 Wiesz, wczoraj ju偶 nie wytrzyma艂am. Znowu szed艂 do niej. Wybieg艂am za nim na ulic臋, wo艂aj膮c. Popatrzy艂 si臋 tylko ironicznie i si臋 odwr贸ci艂. Zaczynam przyzwyczaja膰 si臋 do my艣li, 偶e ju偶 zawsze b臋dzie chodzi艂 w艂asnymi drogami a ja musz臋 przyzwyczai膰 si臋 do Tej Drugiej. Nic dziwnego, 偶e podoba si臋 kobietom, przecie偶 jest taki przystojny... Czekaj, zaraz, mam chyba jego zdj臋cie przy sobie. No sp贸jrz, prawda, 偶e jest pi臋kny?

呕yj臋 w tr贸jk膮cie.


Czas akcji: ostatni rok. G艂贸wni bohaterowie? Ja, od p贸艂 roku szcz臋艣liwa posiadaczka statusu "wolny" na Facebooku. Pan X.- m贸j by艂y, rozeszli艣my si臋 w zgodzie, bez wi臋kszych 艂ez i dramat贸w. Panna Y.- obecna kobieta Pana X. I gdyby na tym ko艅czy艂a si臋 obsada tego filmu, mieliby艣my ca艂kiem przyjemn膮 bajeczk臋, w kt贸rej ja spokojnie realizuj臋 swoje plany, zapomniawszy o Panu X. a oni 偶yj膮 razem d艂ugo i szcz臋艣liwie. Ale w obsadzie wyst臋puje jeszcze ca艂e stado postaci dramatycznych- Wsp贸lni Znajomi.

Wsp贸lni Znajomi, kt贸rzy pozostaj膮 jako pami膮tka po zwi膮zku mog膮 by膰 zwyk艂ymi, sympatycznymi lud藕mi, kt贸rym przybijesz pione na ulicy a czasem ustawicie si臋 nawet na piwko. Niestety mi 偶ycie zazwyczaj daje wersje alternatywn膮. Nawet najnormalniejsi ludzie po dowiedzeniu si臋 o moim rozstaniu nagle maj膮 potrzeb臋 informowa膰 mnie o wszelkich poczynaniach Pana X. 艢ledz膮 go z czujno艣ci膮 godn膮 dziennikarzy Super Expressu a ja na bie偶膮co otrzymuj臋 niechciane newsy- gdzie jecha艂 autobusem, gdzie by艂 na imprezie, 偶e ma now膮 dziewczyn臋...

I tu dochodzimy do sedna. Nie wiem kto ludziom wyt艂umaczy艂, 偶e je艣li Pan X. jest obecnie z Pann膮 Y. to ja automatycznie musz臋 pa艂a膰 do niej gor膮c膮 nienawi艣ci膮 i codziennie przed snem snu膰 s艂odkie marzenia o zrzuceniu napalmu na jej dom. Ot贸偶, suprise- ona jest mi oboj臋tna. A skoro jest mi oboj臋tna to nie przychod藕 do mnie, 偶eby j膮 oceni膰. " Jemu jest z ni膮 藕le", " Podobno strasznie si臋 awanturuje", " Wiesz co ostatnio si臋 sta艂o? Ona..."- Nie wiem i nie chc臋 wiedzie膰! Mo偶e od razu wydrukujmy jej dyplom, gdzie ocenimy j膮 w dziesi臋ciu kategoriach od gustu muzycznego po preferencje seksualne. Ju偶 widz臋 jego wr臋czenie:
- Przepraszam, jestem tylko Wsp贸ln膮 Znajom膮 Twojego Faceta i Agi, nie wiem nic o waszym 偶yciu ale stwierdzam, 偶e nie zas艂ugujesz na Pana X., obla艂a艣 egzaminy, wypierdalaj.

Podsumowuj膮c- jak si臋 rozstali to dajcie im spok贸j. Jak on ma teraz now膮 to te偶 dajcie im spok贸j. I nie obrabiajcie ludziom ty艂k贸w za plecami, bo jeszcze karma wr贸ci i zostaniecie takim blogerem, wylewaj膮cym swoje frustracje na Blogspocie. Jak ja. Amen.

Nigdy nie by艂am patriotk膮.




Lato.

By艂o lato zesz艂ego roku. S艂o艅ce grza艂o mocno a m艂odzie偶 ca艂ymi stadami okupywa艂a rzeszowskie bulwary, nawet nie pr贸buj膮c si臋 kry膰 z trzymanymi w r臋ce butelkami zimnego piwa. Te偶 tam by艂am, dzier偶膮c w d艂oni swoj膮 butelk臋 i rozmy艣laj膮c nad tym co dalej. M贸j pomys艂 na 偶ycie, tak jak wi臋kszo艣ci znajomych sprowadza艂 si臋 do magicznego Jako艣ToB臋dzie, z przewag膮 " jako艣". A 偶eby by艂o " jako艣" trzeba wyjecha膰. To przecie偶 oczywiste, ten kraj jest do bani, nic mnie tu nie trzyma, patriotk膮 nie jestem, trzeba sobie jako艣 radzi膰. Znajomy wyjecha艂, ca艂e lato b臋dzie zapieprza艂 fizycznie ale wr贸ci z 艂adn膮 opalenizn膮 i niez艂膮 sumk膮 na koncie. Wr贸ci, oczywi艣cie, tylko po reszt臋 rzeczy i wyjedzie znowu. Kiedy艣 spotkam si臋 z nim zagranic膮. Przecie偶 ka偶dy opowiada jaka to bajka, studi贸w nie trzeba robi膰, praca sama si臋 znajdzie, to nic, 偶e fizyczna, wa偶ne, 偶eby hajs si臋 zgadza艂. Ambicje? Po co ambicje. Pe艂ny portfel w zupe艂no艣ci mi wystarczy. Wyjad臋.


Jesie艅.


By艂a jesie艅 zesz艂ego roku. S艂o艅ce grza艂o ju偶 coraz s艂abiej, m艂odzie偶 dalej opija艂a- tym razem pocz膮tek roku szkolnego- a ja zaczyna艂am klas臋 maturaln膮. Ambicje niestety nie umar艂y, chocia偶 wielokrotnie pr贸bowa艂am je dobi膰. Pojawi艂 si臋 pomys艂 na kompromis- zrobi臋 studia ale zagranic膮. Wertowa艂am oferty uczelni, przywo偶one mi z Anglii przez siostr臋. Studiowanie w Polsce nawet nie przychodzi艂o mi przez my艣l. Przecie偶 tu nie ma pracy a nawet jak b臋dzie to podatki poch艂on膮 ca艂y zarobek. Przecie偶 b臋dzie mi ci臋偶ko a ja lubi臋 jak jest wygodnie. Przecie偶 studia w Polsce nic nie gwarantuj膮. Przecie偶 ten kraj jest chory- ka偶dy tak m贸wi, czemu mam twierdzi膰 inaczej? Facet w Polsce, potem m膮偶, rodzina? To samo mo偶na mie膰 zagranic膮. Ka偶demu poznanemu ch艂opakowi powtarza艂am, 偶e wyje偶d偶am. 呕e za p贸艂 roku mnie nie b臋dzie. Zrobi臋 tam studia, za艂o偶臋 rodzin臋. S膮 ambicje? S膮. Pe艂ny portfel? Te偶 b臋dzie. A t臋sknota za krajem? Za jakim krajem, nie jestem patriotk膮...

Zima.


By艂a zima zesz艂ego roku. O grzej膮cym s艂o艅cu mo偶na ju偶 by艂o tylko sobie pomarzy膰, tak samo jak o zimnym piwku w plenerze. Sta艂am w nocy przed domem, ubrana w mocno ekstrawagancki zestaw- klapki, kr贸tkie spodenki i puchow膮 kurtk臋. W ustach papieros. Marz艂am jak diabli, by艂o nie zaczyna膰 pali膰! Tupi膮c z zimna r贸偶owymi klapeczkami, zastanawia艂am si臋 nad tym jak to b臋dzie kiedy wyjad臋. Jak to b臋dzie na codzie艅, czy w og贸le b臋d臋 艂apa艂a to co do mnie m贸wi膮 na studiach, przecie偶 nikt nie b臋dzie przerywa艂 wyk艂adu, bo jedna uczennica nie zrozumia艂a jakiego艣 zwrotu po angielsku. My艣la艂am jak b臋d膮 wygl膮da艂y moje kontakty z innymi, 偶e ca艂a moja b艂yskotliwo艣膰 p贸jdzie si臋 delikatnie m贸wi膮c pa艣膰, bo zanim poznam dobrze j臋zyk, b臋d臋 skazana tylko na u艣miechanie si臋 z nadziej膮, 偶e nikt nie widzi, 偶e nie nad膮偶am za szybsz膮 konwersacj膮. My艣la艂am nad moj膮 siostr膮, kt贸ra coraz cz臋艣ciej zapomina polskich s艂贸wek, przyzwyczajona do obcego j臋zyka i nad mam膮, kt贸ra zostanie sama w Polsce. Wr贸ci艂am do domu zmarzni臋ta i poirytowana. W艂膮czy艂am starego laptopa, klikn臋艂am ikonk臋 Google Chrom, zalogowa艂am si臋 na Facebooka. Na tablicy wyskoczy艂 mi fanpejd偶 grubego kota- rezydenta jednej z polskich uczelni. Z ciekawo艣ci zobaczy艂am kilka zdj臋膰 futrzaka, potem szko艂y, potem sprawdzi艂am kierunki studi贸w. Fakt, mieli kota a jak wiadomo kotem idzie du偶o zdzia艂a膰- wie to ka偶dy kto by艂 kiedy艣 w internetach. Fakt, kszta艂cili w zawodzie, kt贸ry pozwala艂by mi jednocze艣nie sporo zarabia膰 i nie znienawidzi膰 poniedzia艂k贸w. W艂a艣ciwie to w zawodzie, kt贸ry bardzo mnie jara艂. Kt贸ry dawa艂 jakie艣 perspektywy. Ale to jeszcze nie by艂 pow贸d 偶eby zosta膰. Wyt艂umaczy艂am sobie, 偶e to tylko z艂udzenie. Ten kraj nie ma perspektyw. Nie zostan臋 tu tylko dla fajnych studi贸w i kota, wyleguj膮cego si臋 przed uczelni膮. Nawet nie jestem patriotk膮.

Wiosna.


S艂o艅ce znowu grza艂o mocno a maturzy艣ci z powrotem oblegali rzeszowskie bulwary, pij膮c piwko i 艣miej膮c si臋 z czekaj膮cych ich egzamin贸w
- Boisz si臋?- zapyta艂am znajomego, jednocze艣nie szukaj膮c w torebce zapalniczki.
- Czego mam si臋 ba膰? Zdam to wyjad臋, nie zdam to te偶 wyjad臋.
- Nigdy nie my艣la艂e艣 偶eby zosta膰?
- Dziewczyno, tu nie ma po co zostawa膰!

Nie by艂o, dla nich nie by艂o. To nie oni zim膮 ze strachem wys艂ali kr贸tkiego smsa- " Nie wyjade. Chc臋 zosta膰 Polsce". To nie oni podczas weekendu majowego t艂ukli si臋 sze艣膰 godzin Polskim Busem do Wroc艂awia, 偶eby zobaczy膰 swoj膮 przysz艂膮 uczelnie. To nie oni teraz siedz膮 ca艂ymi dniami, pr贸buj膮c dowiedzie膰 si臋 jak najwi臋cej o swojej przysz艂ej bran偶y, jeszcze przed studiami. To nie oni przesiedzieli godziny w internecie, ogl膮daj膮c na Youtubie wszelkie mo偶liwe debaty polityczne a potem trz臋s膮cymi si臋 rekami zaznaczyli sw贸j krzy偶yk na wyborach do Europarlamentu. To nie oni postanowili zosta膰 i co艣 zmieni膰.

Nie krytykuj臋 tych co wyjechali- s膮 r贸偶ne sytuacje 偶yciowe. Nie wiem czy m贸j g艂os na wyborach cokolwiek zmieni艂, czy zrobi to moje pozostanie tutaj. Nie wiem czy po pi臋ciu latach studi贸w nie b臋d臋 sama przeklina膰 siebie za podj臋t膮 decyzj臋 a moje przywi膮zanie do Polski nie b臋d臋 nazywa膰 syndromem sztokholmskim. Nie wiem czy sama nie spakuj臋 walizki za par臋 lat.

Ale wiem, 偶e 偶a艂owa艂abym gdybym spakowa艂a j膮 teraz. Chocia偶 zawsze m贸wi艂am sobie, 偶e nie jestem patriotk膮.

Wakacje za free!

Matura lub sesja ju偶 zdana a je偶eli nawet to nie to bez spiny, s膮 drugie terminy. Zaczynaj膮 si臋 wakacje i najwy偶szy czas wyluzowa膰. Co zrobi膰 je艣li jednak portfel 艣wieci pustkami a my chcieliby艣my sp臋dzi膰 przyjemnie wiecz贸r z drug膮 po艂贸wk膮 lub znajomymi (...i drug膮 po艂贸wk膮 %)? No problemo, senior!




Kino samochodowe.


...czyli co艣 czego zawsze zazdro艣ci艂am Amerykanom! Klimat takich miejsc musi by膰 naprawd臋 niezwyk艂y a do tego dzi臋ki mojej wrodzonej niech臋ci do ludzi, mocno doceniam, 偶e od reszty widz贸w oddziela mnie kilka centymetr贸w blachy i nikt nie b臋dzie ciamka艂 mi popcornem nad uchem ;) Do kina samochodowego mo偶na wybra膰 si臋 w Warszawie a wi臋cej info poczyta膰 na ich Facebooku- klik!


Kino plenerowe.


Opcja tylko ciut mniej klimatyczna od kina samochodowego. Dobry pomys艂 na studenck膮 randk臋, kiedy pod koniec pieni臋dzy zostaje jeszcze du偶o miesi膮ca a z ch臋ci膮 sp臋dzi艂oby si臋 wolny wiecz贸r z kole偶ank膮 z roku. Z kina plenerowego mo偶na b臋dzie skorzysta膰 we Wroc艂awiu, na Wyspie S艂odowej. Kiedy dok艂adnie? Po wi臋cej informacji mo偶na klika膰 O TU.


fot. Tadeusz Po藕niak

Fontanna multimedialna.


Rzeszowska klasyka, kt贸r膮 trudno przegapi膰, z racji, 偶e pokazy odbywaj膮 si臋 codziennie.Rozrywka z gatunku tych, na kt贸re mo偶na wybra膰 si臋 z drug膮 po艂贸wk膮, nawet po ca艂ym dniu pracy w Tesco- w przeciwie艅stwie do klub贸w i bar贸w nie wymaga ani aktywno艣ci fizycznej ani rozmowy. Wystarczy monotonne wpatrywanie si臋 w jeden punkt, jakim jest fontanna. Przy odrobinie szcz臋艣cia mo偶na zagwarantowa膰 sobie nawet kilka minut snu;) Z tego co kojarz臋 t膮 atrakcj臋 mo偶na spotka膰 tak偶e we Wroc艂awiu.



Stand up.


Kolejna darmowa atrakcja do spotkania w Warszawie. Po wpisaniu w wyszukiwark臋 " stand up" Ciocia Wikipedia informuje mnie, 偶e stand up to " komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publiczno艣ci膮" a ja informuje was, 偶e gdybym by艂a w Wwa to bym posz艂a, bo prawdopodobnie warto...a na pewno nie zaszkodzi sprawdzi膰 co Panowie potrafi膮. 艁APCIE wi臋cej info.


Koncerty za free.




Bardzo cz臋sto w okresie letnim miasta organizuj膮 darmowe koncerty w okolicach rynku. Wystarczy 艣ledzi膰 na bie偶膮co portal informuj膮cy o ciekawych wydarzeniach w twojej okolicy. Dla 艣wie偶o upieczonych absolwent贸w liceum szczeg贸lnie polecam wydrukowa膰 sobie spis wszystkich koncert贸w i po艣wi臋ci膰 cz臋艣膰 najd艂u偶szych wakacji w waszym 偶yciu na stopniowe odhaczanie z listy ka偶dej imprezy. To chyba najlepszy okres na poszerzanie swojego gustu muzycznego o nowe gatunki i zespo艂y. Have fun!